przecież to już jest i śmieszne i tragiczne i niedorzeczne zarazem jak można sabotażować własne marzenia o wysportowanej sylwetce zażerając tony czekoladowo-fast-foodowych śmieci ... to taki naiwny sposób, który na dłuższą metę staje się powoli piekłem, w którym kiszę się usidlona po pachy we własnej niemocy. ale to tylko ułuda... ja mam moc, wiem o tym, ale nie chce mi się jej uruchomić, bo wiecznie dopieszczam się w tej nieznośnej strefie komfortu, aż mi już mdło się robi...
DOŚĆ!!! DOŚĆ!!! DOŚĆ!!! zapowiadam po raz tysięczny zresztą: koniec z przyjemnościami podniebienia, koniec dopieszczania lenia!!! za wzór stawiam sobie pierwszego lepszego babola, któremu sie udało!!! jeżeli jakaś tam Baśka vel Barbie z Hameryki mogła to ja tym bardziej... i nie czekam na ten cholerny Nowy Rok, bo już tyle wspaniałych dat przeżarłam, że wstyd o tym w ogóle wspominać ... a teraz czas na metamorfozę Barbie, jak dla mnie ciałko "po" ma wspaniałe, takie sprężyste, bez zwisów i słoniny, cudownie umięśnione: być posiadaczką takiego BODY to moje marzenie!!!
DOŚĆ!!! DOŚĆ!!! DOŚĆ!!! zapowiadam po raz tysięczny zresztą: koniec z przyjemnościami podniebienia, koniec dopieszczania lenia!!! za wzór stawiam sobie pierwszego lepszego babola, któremu sie udało!!! jeżeli jakaś tam Baśka vel Barbie z Hameryki mogła to ja tym bardziej... i nie czekam na ten cholerny Nowy Rok, bo już tyle wspaniałych dat przeżarłam, że wstyd o tym w ogóle wspominać ... a teraz czas na metamorfozę Barbie, jak dla mnie ciałko "po" ma wspaniałe, takie sprężyste, bez zwisów i słoniny, cudownie umięśnione: być posiadaczką takiego BODY to moje marzenie!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz